CHAMBERLAINIZACJA ZACHODU.
TELAWIW OnLine: Trzeba będzie chyba postawić krechę na Trumpie, jeśli chodzi o nadzieje na uporządkowanie zwichrowanej areny światowej. Szanse na to po niedorzecznych numerach najpierw z Zełenskim, a teraz nawet z Izraelczykami rysują się raczej cienko. Nie wydaje mi się, aby Trump, jeszcze chwilę temu najbardziej pro-izraelski prezydent USA w historii, pogrywał sobie jedynie na czas z mułłami w kwestii Ormuzu, żeby uniknąć kryzysu energetycznego przed listopadowymi wyborami w Stanach. Niestety wygląda na to, że głównym powodem obecnej wolty Trumpa jest rosnąca niechęć Amerykanów, którzy śladem Europy ani myślą walczyć z zagrożeniami wobec cywilizacji zachodniej.
@ Trump jest tylko częścią ogólniejszego zjawiska, na które tu wskazuję oskarżycielskim paluchem w końcówce tej tyrady. Jeśli nawet rola jednostki też się liczy…, to jednak wbrew pozorom nie należy zbytnio jej przeceniać.