TelAwiw Online

Niezależny portal newsowy & komentarze, Izrael, Arabowie, Świat.

W kategorii: , | luty 25, 2026 | 9:23

TZW. FRAGMENT WIĘKSZEJ CAŁOŚCI. (24)

TELAWIW OnLine: Wszelkie uroczyste wydarzenia oblewaliśmy przeważnie w knajpie u Fukiera w Rynku Starego Miasta – wchodziłeś wąską sklepioną bramą, biorąc w prawo, ale na lewo była równie zatłoczona wnęka sklepowa, gdzie sprzedawali wineczka na wynos i wyskakiwała baba w fartuchu z wrzaskiem: nie pić przed sklepem! W zadymionej do oporu knajpie z szerokimi drewnianymi ławami puszczali wentylator z cholernym śmigłem na suficie, że popiół wywiewało z popielniczek i rachunek robili ci zawsze z butelek na stoliku.

Niedaleko stamtąd też na Starówce w sklepie „Wędliny” urzędowała słynna ognistoruda rzeźniczka w zakrwawionym po szyję fartuchu, która była zaprzysiężoną fanką brytyjskiego piosenkarza Engelberta Humperdincka. Wszystkie okoliczne pijaczki z Barbakanu bili jej pokłony do ziemi, tytułując szarmancko „pani ordynator”, żeby sprzedała po znajomości spod lady wojskową „tuszonkę” na zagrychę. Jednemu, który kupił jej pocztówkę dźwiękową z The Last Waltz odkładała zawsze mięsko wołowe bez kości.



Reklama

Reklama

Treści chronione